Tag Archives: eurogrupa

Żarty się skończyły – mamy efekt Dijsselbloema

cypr1

Widać, że porozumienie zawarte między trojką, a rządem Cypru okazało się być grząskim gruntem albo inaczej – kruchym lodem. Prezydent Cypru miał niezbyt zadowoloną minę po zakończeniu rozmów, a i na samej wyspie mimo, że mieszkańcy może i poczuli chwilową ulgę to tak do końca nie byli zadowoleni – nadal trwały protesty i demonstracje.

Wydawało się, że rano rynki wracają do równowagi, euro ponownie zaczęło drożeć, ale również i polska waluta zaczęła się umacniać. Jednak poczynione ustalenia tak do końca chyba nikogo nie zadowoliły. Wystarczyła iskra – zupełnie nie przemyślane – słowa szefa eurogrupy Dijsselbloema, że sposób, w jaki został rozwiązany problem Cypru odtąd będzie wzorcem dla innych krajów przeżywających problemy finansowe. Rynki odczytały to jednoznacznie: depozyty w bankach europejskich nie są już bezpieczne. Chwilę potem rozpętała się prawdziwa panika. Euro zaczęło spadać na łeb na szyję, zaś polski złoty w niektórych momentach tracił wobec dolara aż blisko 2% swojej wartości.

I co teraz? Mleko rozlało się już dużo wcześniej jednak wszyscy jeszcze do południa mieli nadzieje, że blat zostanie jakoś umyty. Może zostaną ślady, ale zaufanie wobec banków nie tyle zupełnie się załamie, a jedynie mocno osłabnie. Będziemy na chwilowym kacu, po którym znowu wróci nam dobre samopoczucie. Jednak po wypowiedzi Jeroen Dijsselbloema nikt już chyba nie wierzy ani bankom ani rządom.

Czyli zapalnik jednak odpalił. Czy to prawdziwy początek czarnej serii i efektu domina, spadania na dno?

Z Rosji pod wpływem cypryjskich wydarzeń inwestorzy wycofali już ponad 300 milionów dolarów. Również w Hiszpanii ludzie zaczynają wypłacać z banków swoje oszczędności lub tworzyć nowe konta, tak aby na żadnym z nich nie dysponować kwotą ponad 100 tys. euro. Od początku kryzysu, czyli od 2008 roku z Hiszpanii „wyparowało” już prawie 300 miliardów dolarów.

Niektórzy są zdania, że jeszcze nawet nie zaczęliśmy spadać.

Reklamy
Otagowane , , , ,
%d blogerów lubi to: