Tag Archives: euro

Teoria trzech kręgów – zmiany Unii Europejskiej

Obecnie Unia Europejska coraz bardziej oddala się od swoich ideałów. Najbardziej widoczne zmiany zaczęły mieć miejsce w momencie wybuchu kryzysu gospodarczego na przełomie 2007 i 2008 roku. Co prawda były widoczne wcześniej, ale to dziś ich konsekwencje powoli prowadzą do zupełnej przebudowy europejskiej wspólnoty.

Unia nie przypomina już tej, do której dążono na samym początku jej istnienia. Różni się też od tej, która w jakimś stopniu funkcjonowała w latach 90-tych, czy na początku XXI wieku.

Projekt Unii zakładał, z jednej strony zrównoważony rozwój wszystkich państw członkowskich, a z drugiej działanie na zasadzie wspólnoty i pomoc silniejszych państw państwom słabszym. Obecnie jest to organizacja, w której coraz widoczniej rysują się różnice w poziomie rozwoju, naturze i zakresie problemów, a na pewno, co raz wyraźniej sprzecznych interesów poszczególnych państw.

Paradoksalnie problemy zaczęły się w momencie przyjęcia wspólnej waluty. Uwidocznił się wówczas rosnący dystans pomiędzy bogatymi krajami północy, jak Niemcy, Holandia, czy Luksemburg lub Norwegia, a krajami południa, jak Hiszpania, Portugalia, czy Grecja.

Wbrew powszechnej opinii, że przyjęcie wspólnej waluty okazało się być dodatkowym bodźcem wzrostu szczególnie dla słabiej rozwiniętych państw, dostępne dane wskazują na coś innego. Wiele państw odczuło nawet spadek swojego PKB, tak było na przykład w Hiszpanii, we Włoszech, czy Francji, a w Portugalii PKB był nawet ujemny, spadły inwestycje i w niektórych krajach w niewielkim stopniu wzrosła także inflacja. Poziom bezrobocia praktycznie się nie zmienił.

To, co się rzeczywiście stało to niejako „sprasowanie” dynamik rozwoju. Kraje, które przed przyjęciem euro notowały dość wysoki wzrost produktu krajowego brutto (co prawda nie był on stabilny) zrównały swoje tempo rozwoju wobec krajów bardziej rozwiniętych, w których PKB rośnie zazwyczaj jedynie 1-2% rocznie. Taka na przykład Hiszpania przed wprowadzeniem euro rozwijała się nawet w tempie 4-5% rocznie, po przyjęciu euro PKB tego kraju zaczął rosnąć już dużo wolniej, bo 2-3% rocznie. W niektórych krajach, jak na przykład Francja, spadek był jeszcze większy, bo spadł z 3% do 1-1,5%, czy Holandia, w której PKB zjechał z poziomu 4% do 1,5%.

Jednak kiedy wybuchł kryzys widoczne już wcześniej różnice w poziomie rozwoju poszczególnych państw, a przez to konsekwencje przyjęcia wspólnej waluty praktycznie podzieliły Europę na zupełnie osobne kręgi. Podział ten mimo, że mocno skrywany już dużo wcześniej – pod dyskursem poprawności politycznej – ukazał prawdziwe oblicze UE, która tak naprawdę nigdy nie była jednolitym organizmem. Niektórzy mówią o Europie dwóch prędkości (kraje północy skoncentrowane wokół Niemiec vs. kraje południa), ale nie jest to pełna prawda. Możemy wyróżnić kilka różniących się między sobą grup państw. Nazywam je tu wykorzystując pewną metaforę – trzema kręgami. (dystrykty)

Pierwszy krąg, nazwijmy go tu Centrum lub Core Unii Europejskiej to przede wszystkim Niemcy i ich niemieckojęzyczni sąsiedzi lub kraje posiadające dość podobną kulturę (kraje protestanckie), czyli Holandia, Luksemburg, Austria, czy w jakiejś mierze też Norwegia. Oprócz Norwegii wszystkie te państwa przyjęły w 2002 roku wspólną walutę. Grupa ta charakteryzuje się niskim, bo będącym na poziomie poniżej 5% poziomem bezrobocia i dość wysokim, jak na czasy kryzysu wzrostem PKB, bo w granicach od 1,5% do 2,5%.  Niemcy i Holandia to także prawdziwe potęgi eksportowe (dynamika ich eksportu zaczęła wyraźnie rosnąć po przyjęciu euro).

Drugi krąg – nazywam go Semi-peryferia – składa się z Belgii, Danii, Wielkiej Brytanii, Finlandii, Szwecji, Czech w części też Francji i Włoch (tym ostatnim coraz bardziej grozi spadek do niższego kręgu). Kraje te charakteryzują się już znacznie wyższym poziomem bezrobocia od 7% do 12%, ich wzrost gospodarczy waha się od 0,5% do 2%.

Trzeci krąg to kraje z grupy tzw. PIGS, czyli Portugalia, Irlandia, Grecja i Hiszpania, ale też w jakimś zakresie na pewno kraje Europy Środkowo-Wschodniej i kraje nadbałtyckie. Jest jeszcze Słowenia. Grupa ta najdotkliwiej odczuła kryzys, bezrobocie jest tu na poziomie od 13% do 26%,  są to kraje, które borykają się już z prawdziwą recesją, narastającym długiem publicznym przekraczającym 100% PKB (Grecja ma dług publiczny sięgający już 170% PKB) i deficytem budżetowym sięgającym nawet 10% PKB.

W obu ostatnich kręgach obserwujemy nie tylko wysokie bezrobocie, ale też jego wzrost w przeciwieństwie do Centrum, gdzie bezrobocie w przeciągu ostatnich kilku lat wyraźnie spadało ( w takich Niemczech bezrobocie spadło z 11,5% w 2005 roku do 5,3% w 2013 (styczeń).

bezrobocie_ver1

Trzy kręgi Unii Europejskiej – poziom bezrobocia, dane Eurostat 2012.

Rozwiązania problemów „poszkodowanej kryzysem części Europy” szuka się we zwiększonej centralizacji i dyscyplinie budżetowej. Co prawda wprowadzono euro, jako wspólną walutę, a nawet bank centralny, ale nie wprowadzono wspólnej polityki fiskalnej. Miało to powodować brak kontroli nad dyscypliną budżetową, szczególnie krajów południa, a przez to gigantyczny wzrost zadłużenia.

Jednak tak naprawdę nie tu kryje się problem. Główna przyczyna tkwi w zbyt dużych różnicach kulturowych między osobnymi segmentami Unii. Różnice dotyczą bardzo szerokiego zakresu spraw, od stylu podejmowania decyzji, definiowania autorytetu, zarządzania czasem, aspiracji, czy kultury pracy do sposobów nauczania, zdobywania wiedzy i wychowania. Inaczej traktowany jest pieniądz, inaczej też podchodzi się do kredytu i kwestii oszczędzania. Jakie konsekwencje mogą rodzić te różnice podczas  „odgórnie” przyjętego i realizowanego modelu polityki gospodarczej można zobaczyć na przykładzie np. Bułgarii, która od dłuższego już czasu próbowała wzorować się na modelu niemieckim.

Moment wprowadzenia euro był momentem przełomowym. Karty zostały odkryte. Kraje do tej pory marginalizowane zapragnęły szybko zmodernizować swoje gospodarki. Nie posiadając przy tym wystarczających zasobów finansowych oparły stymulacje gospodarki na kredycie.

Z jednej strony, główne instytucje Unii obecnie starają się zwiększyć kontrolę nad rozbieżnościami poszczególnych państw. Wchodzą w rolę policjanta mając nadzieję, że dzięki temu uzyskają większą sterowność w przyszłości (pakt fiskalny). Jednak z drugiej strony kraje peryferyjne tracą kontrolę nad własnym zadłużeniem, bo decyzje dotyczące ich polityki fiskalnej zaczynają być podejmowane gdzie indziej.

W najbardziej dramatycznej sytuacji znajdują się osoby młode. Poniżej prezentuje dane zmian w poziomie bezrobocia wśród młodzieży w wybranych krajach Unii. Oprócz tego, że i tu widać bardzo wyraźnie różnicę pomiędzy np. krajami z „Centrum” (Niemcy, czy Austria), a krajami peryferii (jak Hiszpania, czy Portugalia) to wstrząsający jest poziom bezrobocia w krajach peryferyjnych, w takiej Hiszpanii, czy Portugalii nie ma pracy już ponad 55% ludzi w wieku poniżej 25 lat. Można oczywiście się spierać, że jest to grupa wiekowa, która jeszcze w jakimś zakresie się uczy lub studiuje, ale poniższe dane na pewno wskazują na potencjalne problemy, z jakimi ci młodzi ludzie zetkną się lub już stykają się chcąc wejść na rynek pracy.

in-spain-the-epicenter-of-europes-youth-unemployment-crisis-the-rate-has-soared-to-556

spain-is-second-only-to-greece-where-576-of-those-under-25-are-unemployed

portugals-youth-unemployment-rate-has-followed-a-similar-pattern-but-edged-down-slightly-in-december-to-383

finally-there-is-germany-which-doesnt-really-have-a-youth-unemployment-problem-only-80-of-those-under-25-are-jobless

źródło danych: Eurostat, wykresy pochodzą ze strony Businessinsider, por. artykuł Europe’s Youth Unemployment Nightmare In 18 Charts

Zob. więcej:

European economy guide

Rezygnacja z niezależnej polityki pieniężnej może dużo kosztować

 

Reklamy
Otagowane , , , , , , , , , ,
%d blogerów lubi to: