Technobionty i Trzecia Kultura

Granica między człowiekiem a komputerem staje się coraz mniej wyraźna. Od momentu powstania pierwszych prostych replikatorów zmieniło się bardzo dużo. Jesteśmy świadkami nowego etapu ewolucji – ewolucji postbiologicznej.

Człowiek jest, jak na razie, ostatnim produktem ewolucji biologicznej, która przebiegała od powstania prostych replikatorów jakimi były jednokomórkowce posiadające jedynie kod genetyczny, poprzez bakterie, ameby oraz zwierzęta. Ewolucja postbiologiczna to powstanie pierwszych prostych replikatorów informacji, jakimi są komputery.

W okresie ostatnich dziesięciu lat nastąpił gwałtowny rozwój technologii informatycznej. Coraz bardziej prawdopodobne jest powstanie – jak określa to Stanisław Lem – technobiontów. Istot, które byłyby hybrydami biologiczno-elektronicznej technologii.

Pojawia się konieczność powstania nowego sposobu patrzenia na ewolucję. Z jednej strony pojawienie się komputerów i co za tym idzie projektów badawczych nad sztuczną inteligencją, z drugiej strony dynamiczny rozwój inżynierii genetycznej rodzą potrzebę nowych prób odpowiedzi na odwiecznie stawiane przez człowieka pytania: skąd się wziął Wszechświat, skąd wzięło się życie, skąd wziął się ludzki umysł?

Odpowiedzi na te pytania szukano w religii, w filozofii czy nawet w sztuce. Nauka również do niedawna opierała się na dość prostych wyobrażeniach kosmosu, życia czy świadomości. Kartezjusz twierdził, że wszystkie żywe istoty są maszynami. Ich zachowanie można wyjaśnić odwołując się do logiki funkcjonowania maszyny. Można powiedzieć, że naukowcy bardzo wiele swoich idei opierali właśnie na takim założeniu. Jednak odkąd pojawiły się komputery wszystko uległo zmianie.

Dobrą ilustracją tego, co dziś dzieje się w nauce jest książka pt. „Trzecia kultura” pod redakcją Johna Brockmana. Stanowi ona antologię tekstów (a raczej wypowiedzi) autorstwa najbardziej uznanych i twórczych naukowców ostatnich lat. Określenie „trzecia kultura” nawiązuje do napisanego przez C. P. Snow’a w 1959 roku, eseju pt. „The Two Cultures”. Autor przeciwstawia w nim tradycyjnych intelektualistów – za jakich uważa się zwykle filozofów, historyków, pisarzy, krytyków i innych przedstawicieli nauk humanistycznych – naukowcom i badaczom koncentrującym swoje zainteresowania na naukach ścisłych i przyrodniczych. Przy czym, dotychczas za prawdziwą elitę uważano tych pierwszych, pozostawiając w cieniu fizyków, matematyków czy biologów.

Odkąd jednak komputery stały się nieodłącznym elementem rzeczywistości przewagę zdobywają ci spośród naukowców, którzy są otwarci na nowe, ciekawe rozwiązania starych problemów. Naukowcy, którzy nie boją się komputerowej klawiatury i języka w jakim się teraz mówi i przy pomocy, którego poznaje się rzeczywistość. Języka, który przestaje być jedynie niekończącą się, dyskursywną debatą na temat bytu czy sensu istnienia, a staje się językiem, w którym metafory z zakresu nowoczesnej technologii znajdują zastosowanie do modelowania procesów istniejących w przestrzeni kosmicznej, procesów życia czy ludzkiej świadomości. Z tego też względu tradycyjne pojęcia klasycznej filozofii czy mechaniki Newtona przestają posiadać rację bytu.

Według naukowców tworzących „trzecią kulturę” znaczenie nabiera świadomość ewolucji i złożoności. Najbardziej złożone układy – żyjące organizmy, mózg, biosfera, czy cały Wszechświat – nie powstały zgodnie z żadnym z góry narzuconym projektem, lecz samoistnie ewoluowały. Pojęcie ewolucji przy tym nie zawiera żadnego odniesienia do jakiegokolwiek celu. Rozumienie ewolucji jest dzisiaj odmienne od tego jakie posiadali na jej temat dziewiętnastowieczni ewolucjoniści twierdząc, że ewolucja to nic innego jak postęp, którego końcowym rezultatem miało być społeczeństwo doskonałe. Dziś ewolucja oznacza chaotyczne pulsowanie kodów DNA. Jedynym czynnikiem mającym wpływ na kierunek zmian jest dobór naturalny. Pojęcia celu, planu, kierunku powoli wychodzą z użycia. Pojawiają się takie pojęcia jak ewolucja, proces czy metafora o Ślepym Zegarmistrzu, której współcześnie brzmiącego sensu przydał sam Richard Dawkins.

Trzecia kultura to zatem uczeni, myśliciele świata empirycznego otwarci na nowe zupełnie sposby wyjaśniania odwiecznych zagadek, które nurtowały ludzkość. Trzon tej nowej elity intelektualnej tworzą fizycy jak np. Murray Gell-Mann, ewolucjoniści jak Richard Dawkins czy Jay Gould, biolodzy: Brian Goodwin, Francisco J. Varela czy Stuart Kauffaman, informatycy: Chistopher Langton (uważany za głównego guru zajmującego się sztucznym życiem) W. Daniel Hillis, filozof – Daniel C. Dennett oraz psychologowie: Nicholas Humphrey i Steven Pinker.

Najczęstszymi problemami badawczymi są problemy z zakresu biologii molekularnej, sztucznej inteligencji, sztucznego życia (zarówno w sensie modeli komputerowych jak i prac nad próbami tworzenia w warunkach labolatoryjnych prostych replikatorów), teorii chaosu, sieci neuronowych, teorii powstania i rozwoju wszechświata, fraktali, złożonych układów adaptacyjnych, superstrun, bioróżnorodności, a także nanotechnologii, zagadnienia genomu ludzkiego, automatów komórkowych, hipotezy Gai, wirtualnej rzeczywistości czy cyberprzestrzenii.

Ważnym zagadnieniami nad którymi pracują tacy naukowcy jak m.in wspomniany wcześniej Steven Pinker to badania nad pochodzeniem i naturą ludzkiego języka, który traktowany jest nie jako produkt kultury, a jako jeszcze jeden z instyktów, które ewoluwały w chaotycznym procesie niekończącej się duplikacji i multuplikacji genów.

Obszarem twórczych pomysów i zwariowanych idei jest również problem świadomości i modelowania pracy ludzkiego mózgu. Problemem tym zajmuje się m.in. Roger Schank, który jest informatykiem i zarazem psychologiem poznawczym. Inną ważną cechą naukowców określanych mianem trzeciej kultury jest ich interdyscyplinarność. Bardzo często tekst napisany przez fizyka odwołuje się do uznanych do tej pory faktów z dziedziny biologii. Zatem granice między poszczególnym dziedzinami wiedzy są tu bardzo płynne.
Dobrym przykładem jest założony w 1984 Instytut Santa Fe w Stanach Zjednoczonych. Instytut ten celowo został umieszczony z dala od takich uniwersytetów jak Harward czy Stanford. Uniwersytety te bowiem są miejscami, w których „istnieje ogromna presja utartych koncepcji, akceptowanych przez całą społeczność, a więc bardzo trudnych do podważenia. W Santa Fe każdemu wolno myśleć i wypowiadać się swobodnie, pod warunkiem, że wypowiedź pozostaje w zgodzie z rzeczywistością” – pisze Murray Gell-Mann.

„Trzecia kultura” jest doskonałym przykładem na to w jaki sposób uprawiana jest nauka u progu trzeciego tysiąclecia. Sam układ książki tworzą krótkie teksty przedstawicieli nowej elity intelektualnej jakimi są naukowcy i uczeni trzeciej kultury. Każda wypowiedź ma podsumowanie w postaci uwag pozostałych autorów, których teksty Brockman zamieścił w swojej antologii. Nierzadko są one wyrazem uznania dla reprezentowanych przez danego autora poglądów, czasem jednak z kolei stanowią miażdżącą ich krytykę. Przez co czytelnik staje się świadkiem różnych sposobów patrzenia i opisywania danego zagadnienia czy problemu. Sama teoria, czy koncepcja danego uczonego staje się mniej istotna. Znaczenia nabiera sam proces powstawania i rozwijania nowych idei.

Ciekawym przykładem może być tekst biologa Francisco Vareli, który opisuje układ odpornościowy w kontekście buddyjskiej doktryny o pustce. Według niego procesy przebiegające w układzie immunnologicznym można wyjaśnić w oparciu o dynamiczny, wciąż cyklicznie rozwijający się proces, a nie jak dotychczas w oparciu o metaforę chemicznej maszyny.
Książka „Trzecia kultura” jest swego rodzaju wyzwaniem. Daje możliwość przyjrzenia się, że nauka nie stoi w miejscu. Jest przestrzenią gdzie mogą odnaleźć się niespokojni duchem pasjonaci, którzy tak jak małe dziecko nie spoczną dopóki, dopóty nie dowiedzą się co kryje w swoim wnętrzu mechanizm zabawki. Tak jak rozwój technologii komputerowej, tak też współczesna nauka jest obszarem gdzie zmiany zachodzą bardzo szybko.

Wracając do technobiontów, jak pisze Stanisław Lem, „bawiąc się w prognozowanie, rzec można, że w przyszłości łatwiej będzie komputerowi naśladować człowieka aniżeli człowiekowi – komputer”. Wszystko dopiero się zaczyna. Sposoby myślenia dotychczas rozpowszechniane poprzez system edukacji stają się zużytą kupą śmieci.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: