texty

Pisanie o modzie – wyrocznia, czy remix?

Jak pisać dziś o modzie? Czy tak, jak robi się to w luksusowych magazynach dla kobiet, w których materiały związane z modą zajmują nieraz kilkanaście kolumn, gdzie wszystko podane jest niemal, jak wyrocznia – bo tak naprawdę dziennikarz jest tu jedynie pośrednikiem między projektantem, a odbiorcą. Jego zadaniem jest przede wszystkim zaprezentować świat mody w taki sposób, że patrząc na zdjęcia z wybiegów powinniśmy skłonić się w pas i być pełni zachwytu. To nic, że na kreacje, które są prezentowane na błyszczących zdjęciach zwykle nas nie stać. To nic, że pewnie przewrócimy stronę z modą z cichym westchnieniem – ważne jest, że tak właśnie powinna być prezentowana moda, według magazynów kobiecych. Wyrocznia – tak oto mili państwo teraz powinniście się ubierać. Koniec i kropka.

Świat wyroczni

W lutowym numerze Vouge z 1988 roku w kolumnie pt. „Punkt widzenia” jasno i wyraźnie dawano czytelniczkom do zrozumienia, że aby wyglądać modnie należy ubierać się w spodnie, które mają być wąskie w biodrach i rozszerzane w nogawkach, powinny być wykonane z miękkiego, lejącego się materiału, żakiet ma być długi i wyraźnie dopasowany z graficznymi elementami, posiadający małe lamówki, zaś jedynie modnym kolorem był zielony.

Od tego czasu minęło ponad dwadzieścia lat i dyktowanie nam, jak mamy się ubierać stało się mniej uporczywe. Magazyn Elle z marca 2008 roku prezentuje już znacznie zróżnicowany zestaw modowych propozycji i doradza swoim czytelniczkom zaopatrywać się w marynarskie spodnie, męskie portki, skórzane jeansy, drelichowe spodenki i dzwony, a do tego bluzki w kwiaty, białe koszulki, topy od piżamy lub inspirowane cygańskimi klimatami.

Forma prezentacji mody w luksusowych magazynach jest podobna do tej sprzed 20 lat i nie wiele się zmieniła. Wciąż mamy kolorowe zdjęcia wychudzonych modelek, nawet proste i inspirowane etnicznymi klimatami ubrania wyglądają niedostępnie i luksusowo. Wszystko to pachnie wielkim światem, jest błyszczące, markowe i wystylizowane przez profesjonalistów. Bardziej nadaje się dla wysokiej i szczupłej nastolatki niż dla zwykłych kobiet.

Jednak wszystko inne zmieniło się i to nawet bardzo. Jeśli chodzi o modę to nie mamy już do czynienia tylko z jednym obowiązującym trendem, który redaktorzy kolorowych magazynów mogą traktować, jako jeden jedyny obowiązujący kanon. Mamy do czynienia z wieloma różnymi trendami, które się wzajemnie przenikają i stanowią dla siebie źródło wciąż nowych inspiracji. Od nadmiaru do minimalizmu, od wolnej i pełnej werwy prostoty do wyrafinowania – i wszystko wzajemnie pomieszane – projektanci czerpią z każdej kultury, dekady, poszukując nowych nastrojów i klimatów aby przemieniać wszystko, co tylko możliwe w przeżycie estetyczne.

Jeszcze w lata 80-te można było nazwać epoką Yuppie i New Romantic, zaś lata 90-te czasami grunge i minimalizmu. Jednak dziś projektanci i sprzedawcy są pod znacznie większą presją i muszą proponować konsumentom wciąż nowe i bardziej urozmaicone style i rozwiązania.

Dj-ie mody

W ciągu zaledwie kilku lat pojawiło się tysiące blogów (dzięki technorati można odnaleźć ponad 800 tysięcy blogów, które zawierają słowo „fashion”) , których autorzy podglądają modę na ulicy, robią zdjęcia, często z ukrycia, ciesząc się, że zobaczyli coś nowego, gdzie tym razem to już aktywny „użytkownik”, a nie tyle bierny czytelnik może nie tylko zostać zainspirowany do własnych poszukiwań, ale też skomentować i ocenić prezentowaną modę. Nie oglądamy już drogich, anemicznych modelek, które pokazują niedostępne kreacje wielkich projektantów, ale ludzi z krwi i kości, którzy czerpią inspirację z najdrobniejszych elementów codziennego życia i są w stanie nie tylko fajnie się ubierać, ale umieją obserwować i fascynująco piszą o modzie.

Blogerzy dokonują remixu mody tak samo, jak DJ postępują z muzyką. To właśnie mieszanka stylów, podoba się najbardziej, od przesadnie skromnej Stelli McCartney, czyli kwiatowych bluzek połączonych z brudnymi spodenkami od Alexandra Wang’a i zakończonych parą erotycznych wiązanych do kolan gladiatorskich sandałów od Balanciagi.

Internet umożliwił wyrażanie ekspresji i własnych pomysłów – moda przestała być czymś niedostępnym, stała się bliska i swojska. To nie tyle zasadnicza zmiana perspektywy, ale rozszerzenie możliwości, w jaki sposób można pokazywać i opisywać dzisiaj modę.

I nie mamy do czynienia z dwoma osobnymi światami, jakim jest: świat wielkich projektantów i świat użytkowników internetu zafascynowanych modą. Obserwujemy bardziej proces wzajemnego przenikania i poszukiwania inspiracji. Wielcy projektanci podpatrują modę ulicy prezentowaną na blogach, zaś blogerzy inspirują się światem mody pokazywanej na wybiegach Paryża i Nowego Jorku. Oto świat nieustannego eksperymentowania i twórczej zabawy z własnym wizerunkiem.

Ale to nie tylko nastanie epoki remixu w modzie jest prawdziwym przełomem, ale też znacznie większa jej dostępność. Zwariowane pomysły, niecodzienne kreacje można spotkać już nie tylko w snobistycznych dzielnicach Londynu, Nowego Yorku, czy Paryża, ale też na pchlim targu w Perth, na ulicach ubogiego St. Louis, czy podczas spaceru po warszawskiej Pradze.

Przemysł mody był zawsze nakierowany na eksperymentowanie i kreatywność. Jeszcze nie tak dawno temu, ci którzy żyli poza światem biznesu mody dostrzegali tylko wystawę luksusowego butiku i strony kobiecych magazynów, które starały się prezentować jedną tylko właściwą wizję. Nowe media stanowią zdecydowanie bardziej efektywne miejsce dla nisz, subkultur i niezależnych sprzedawców w promowaniu ich własnych wizji.

W poszukiwaniu przewodnika

Ale w takim razie, czy jeszcze komuś jest w ogóle potrzebny redaktor, profesjonalny dziennikarz zajmujący się modą? Jak najbardziej!!!

W świecie nadmiaru informacji, wciąż nowych propozycji niezbędna staje się rola przewodnika. Mimo radości z tworzenia i zabawy niektórzy konsumenci mogą czuć się zagubieni i zdezorientowani, poszukują porad i wskazówek. Nie każdy ma tyle cierpliwości aby mógł codziennie zaglądać na forum i czytać posty użytkowników napisane w odpowiedzi na jego pytanie, jak ma dziś się ubrać na ważne spotkanie. Ale taki dziennikarz, czy redaktor nie może być już jedynie biernym komentatorem najnowszych pokazów znanych projektantów ale raczej surowym recenzentem i krytykiem. Współcześni odbiorcy mody mimo, że nieraz zdezorientowani stanowią zupełnie inną grupę docelową niż jeszcze dwadzieścia lat temu- stali się bardziej wyrafinowani w swoich gustach i bardziej wymagający.

Nic dziwnego, że takie dziennikarki, jak: Włoszka – Anna Piaggi, Angielka – Suzy Menkes i Amerykanka – Cathy Horyn potrafią w świecie nowych mediów poruszać się, jak ryby w wodzie i zyskały prawie status nowych celebrities. Ta ostatnia zresztą prowadzi własnego bloga „On The Runway” na łamach internetowej edycji „New York Times”. To rzeczywiście nie zbyt typowe przedstawicielki mediów, bo żadna z nich nie ma wykształcenia związanego z modą, żadna też nie traktuje wielkich marek z nadmierną czcią i oddaniem. Nie przywiązują wagi do pozorów – ubrane w zwykle nieraz pochodzące z supermarketu ubrania, kąsają i krytykują. Do bólu szczere i bezkompromisowe – postępują właśnie tak, jak wielu niezależnych blogerów, kierując się jedynie własnym gustem i upodobaniem. Gorzej nawet, czytając bloga Cathy Horyn można odczuć, że nie jest zainteresowana światem mody, ale jego upadkiem. Według niej dopiero spadek znaczenia wielkich marek i bankructwo snobistycznych kreatorów, ruina eleganckich butików może otworzyć drogę do prawdziwej i niezależnej pasji tworzenia.

Na fali internetowego szaleństwa powstają także serwisy poświęcone modzie, czy firmy zajmujące się śledzeniem trendów. Jedną z nich jest trendhunter.com, który współpracuje z setkami informatorów, którzy poszukują i zamieszczają ilustrację nowych zjawisk i trendów. To także forma przewodnika – opracowany system zbierania i kodowania obserwacji znacznie ułatwia poruszanie się po współczesnej mapie mikro-trendów.

Fairytale Photography

* * *

Czyli jak dzisiaj pisać na temat mody? Chyba nie ma jednej odpowiedzi. Na pewno wielki świat wybiegów pełen błyskotek i wychudzonych modelek musi na nowo zredefiniować swoje strategie. Tak samo świat luksusowych magazynów, chociaż jeszcze niedawno cieszący się dużym powodzeniem, szczególnie w naszym kraju, jeśli nie zacznie bardziej odważnie niż dotychczas eksperymentować z nowym formami komunikacji może obudzić się pewnego dnia w zupełnie innym i obcym mu świecie, w którym mało kto będzie chciał wzdychać na widok błyszczących zdjęć z pokazów mody. Ale może się mylę?

—————————————————————————–

Powyższy tekst stanowił moje zgłoszenie na warsztaty pisania o modzie, ale z powodu, że konkurencja była duża, no i znacznie młodsza (co też pewnie miało duże znaczenie) nie zostałem przyjety i dlatego postanowiłem go opublikować tutaj.

6 thoughts on “texty

  1. women's watch pisze:

    Fantastic blog! Do you have any tips for aspiring writers?
    I’m planning to start my own website soon but I’m a little
    lost on everything. Would you suggest starting with a free platform like WordPress or go
    for a paid option? There are so many options out there
    that I’m completely overwhelmed .. Any ideas?

    Thanks!

  2. The scale is from 1 to 10, where 10 is the greatest and ONE will be
    the toughest.

  3. Hey, I think your site might be having browser compatibility issues.
    When I look at your website in Firefox, it looks fine but
    when opening in Internet Explorer, it has some overlapping.

    I just wanted to give you a quick heads up!

    Other then that, fantastic blog!

  4. web site pisze:

    I’m impressed, I have to admit. Seldom do I encounter a blog that’s both educative and engaging,
    and without a doubt, you have hit the nail on the head.
    The issue is something that not enough men and women are
    speaking intelligently about. I am very happy that I found this in my hunt for something relating to
    this.

  5. Gina pisze:

    Hello. magnificent job. I did not expect this.

    This is a fantastic story. Thanks!

  6. may lanh pisze:

    However, here, it is advised to use cool water while washing an air conditioner and
    to use lots of cloth pieces.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: