Category Archives: design

Trendy w designie stron www

Prezentacja ukazująca zmiany w projektowaniu serwisów internetowych.

Reklamy
Otagowane , ,

Trendy infografika

Wsadzam kolejne zestawienie.

Kliknij aby powiększyć.

Otagowane ,

Nieustannie podłączeni – pokolenie Z

Pokolenie Z to osoby urodzone w latach 1995 – 2010, czyli w czasach dynamicznego wzrostu znaczenia internetu i nowych technologii komunikacyjnych. Pokolenie Z czasem określa się też, jako: Cyfrowi tubylcy (Digital Natives), Generacją M (Multitasking), Generacją C (Connected Generation), czy Net Generation. Dla przedstawicieli tego  pokolenia tzw. nowe technologie istniały „od zawsze” – były czymś zwyczajnym i codziennym. Można powiedzieć, że nowoczesna technologia stanowi dla nich naturalne środowisko niezbędne do sprawnego funkcjonowania.

Podstawowym punktem odniesienia jest tu świat cyfrowy. Świat bez komputerów, laptopów, smartfonów, a co najważniejsze bez dostępu do internetu jest prawdziwą abstrakcją.

Konkurencja o uwagę

Kim są ludzie z Pokolenia Z? To przede wszystkim twórcy i to bardzo ambitni. Potrafią robić wiele rzeczy na raz. Trudno skupić się im na jednej czynności – ich uwaga jest rozproszona. Świat składa się z tysiąca fragmentów – puzzli, w których układaniu są mistrzami. Nic dziwnego – bombardowani są tysiącem przekazów reklamowych, „pływają” w morzu aplikacji, a informacja nie jest dla nich poszukiwanym „dobrem”, ale „powietrzem”, którym przywykli oddychać.

Znaczenie designu

Umiejętność korzystania z różnych produktów online i zaawansowanych urządzeń elektronicznych wytwarza potrzebę poszukiwania dobrego designu – preferują proste i łatwe w użyciu projekty, popularność zyskują rzeczy zaprojektowane z myślą o użytkowniku, o jego wygodzie i potrzebach estetycznych.

Społeczna odpowiedzialność

Z racji swobodnego poruszania się po morzu informacji dostrzegają wiele zagrożeń, jak: międzynarodowy terroryzm, czy potencjalnie negatywne konsekwencje zmian klimatycznych. Przez co są bardziej uwrażliwieni od innych na kwestie społeczne i ekologiczne. Mimo, że nie odrzucają takich wartości, jak: samodzielność, przedsiębiorczość to bardziej preferują myślenie skoncentrowane na rozwijaniu własnych pasji niż jedynie na zarabianiu „kasy”.

Nieustannie podłączeni

Są nieustannie podłączeni do sieci: w domu, poza domem, kiedy pracują, rozmawiają, odpoczywają, podróżują. Swoboda, z jaką poruszają się i wykorzystują różne platformy komunikacyjne może powodować spadek znaczenia rozmaitych uwarunkowań kulturowych, czy norm, szczególnie w kontekście wyborów i sposobów podejmowania decyzji.

Książka cyfrowa – to oczywiste!

To, co dla starszych pokoleń stanowi zagrożenie to dla przedstawicieli generacji Z jest obiektem fascynacji i polem do eksperymentowania. Dość często roztrząsany ostatnio dylemat: czy książka cyfrowa może stanowić zagrożenie dla książki drukowanej jest dla pokolenia Z jest czymś zupełnie niezrozumiałym i dziwnym. Dla nich cyfrowa książka to jeszcze jeden z naturalnych elementów krajobrazu, bez którego pewni czuliby się bardzo nieswojo.

Dystans między pokoleniowy coraz mniejszy

Jeszcze jedna ważna obserwacja. Kontekst kulturowy i społeczny, w którym dorastają przedstawiciele pokolenia Z jest zbliżony do tego, w którym żyli ich rodzice. Może technologicznie są znacznie bardziej zaawansowani niż rodzice, ale już w przypadku upodobań związanych z modą, designem, czy sferą kultury mają znacznie więcej wspólnego niż dzieci wobec swoich rodziców ze starszych pokoleń.

Jednak pomimo tego, iż gusta co do formy mogą być podobne to upodobania, co do treści już niekoniecznie. Na przykład, rodzice podobnie, jak ich dzieci mogą lubić muzykę rockową, ale jeśli chodzi o konkretnych wykonawców to ich znajomość i preferencje będą już zupełnie inne.

Poniżej bardzo inspirująca prezentacja, którą polecam. Więcej o pokoleniu Z możecie przeczytać na Wikipedii – Generation Z.

Trend Scout znowu w akcji!

Upływa już prawie siedem miesięcy od ostatniego wpisu na tym blogu. Czy to dużo, czy mało? Niektórzy blogerzy zamieszczają kilka wpisów dziennie, inni piszą systematycznie raz na miesiąc, a z kolei jeszcze inni piszą jakim wypadnie.

Nie przywykłem się tłumaczyć. Ale…

Przez ostatnich kilka miesięcy nie próżnowałem. Z roli obserwatora trendów stałem się praktykiem – postanowiłem wykorzystać trend, jakim jest digitalizacja książki do prowadzenia własnego biznesu.

I tak powstała firma Inpingo, która dostarcza innowacyjne oprogramowanie dla wydawców, ale nie tylko – bo równie dobrze mogą z niego korzystać niezależni autorzy, self-publisherzy, studia graficzne, blogerzy.

Oferujemy rzecz, która jest czymś unikalnym na polskim rynku. Każdy kto chce przygotować książkę, broszurę, katalog, czy jakikolwiek inny dokument dostępny nie tylko w „papierze” ale też na dowolnym urządzeniu cyfrowym (mam tu na myśli e-czytniki , tablety, laptopy, smartfony itp.) może tego dokonać wykorzystując nasze oprogramowanie.

Do tej pory aby przygotować książkę dostępną np. na Kindle (czytnik elektronicznych książek oferowany przez Amazon) trzeba było dokonywać konwersji. Może to nie był zbyt duży problem, ale zawsze trzeba było takie oprogramowanie wpierw odnaleźć, no i efekt nie zawsze był zadowalający.

Możliwości Inpingo są dużo większe. Oferujemy także automatyczną dystrybucję do wielu serwisów zajmujących się sprzedażą treści elektronicznych zarówno w kraju, jak i na świecie. Udostępnimy narzędzia, które pozwalają zapanować nad wciąż rosnącymi zasobami treści. Cała zabawa odbywa się w tzw. „chmurze”.

Wszystkich zainteresowanych naszym projektem zapraszam do odwiedzenia naszej strony www.inpingo.pl Tam także prowadzę bloga, który jest poświęcony technologiom cyfrowym na rynku wydawniczym, jak też rozwiązaniom oferowanym przez naszą firmę.

Czy zagoszczę tu na dobre i zacznę systematycznie pisać? Nie obiecuję, ale postanowiłem, że spróbuję. Poczułem  pragnienie pisania. Jednak wciąż największym moim wyzwaniem jest, jak zwykle N.B.K (czytaj: notoryczny brak czasu).

Badanie mobilnego świata

Jak zwykle doskonała prezentacja autorstwa Tima Stock’a o tym, jak należy badać świat, który staje się coraz bardziej mobilny. Badania refleksyjne versus badania ekspresyjne. A cóż to znaczy? Zobaczcie sami.

Cienkie czarne linie

Japoński butik Nendo prezentuje swoiste podejście do projektowania mebli. Projekty przypominają szkice lub rysunki i są inspirowane japońską kaligrafią. Kolekcja nosi tytuł „Thin Black Lines” i jest do obejrzenia w galerii Phillips de Pury & Company w Londynie.

Prace zostały wykonane ze stalowych rur. Zamysłem projektantów było przekroczenie trój-wymiarowej przestrzeni i sprowadzenie fizycznych obiektów do świata dwuwymiarowego.

Trzy sposoby na książkę (według Ideo)

Trzy różne spojrzenia na przyszłość książki. Film pokazuje rozmaite możliwości edycji cyfrowej. Czytanie na „ekranach” niekoniecznie musi być mniej przyjemne niż czytanie wersji drukowanej.

Otagowane

iPhone i etnografia

Elastyczność etnografii

Jedną z cech badań etnograficznych jest ich elastyczność polegająca m.in. na tworzeniu rozmaitych technik badawczych i podejść w interpretacji danych. Najczęściej centralnym punktem każdej etnografii jest obserwacja, ale już sposób zbierania danych, zasady ich interpretacji są bardzo różne.

Mamy etnografię realistyczną (etnografia akademicka), etnografię interpretatywną, powieściową, auto-etnografię, czy post-etnografię (etnografia posmodernistyczna). Każda inaczej traktuje relację badacz-badany, uzyskane dane, jak i możliwości poznania badanego świata (efekt pracy badawczej to obiektywny opis zastanej rzeczywistości, czy wręcz przeciwnie – określony sposób opowiadania  o terenie badań posiadający podobne cechy i ograniczenia, jak inne teksty: historie, opowieści, powieści, czy poezja).

Nowe technologie w służbie etnografii

Jakiś czas temu pisałem o wykorzystaniu nowych technologii w badaniach społecznych (por. kieszonkowe badania etnograficzne). Obecnie istnieje cała masa rozmaitych urządzeń, które można wykorzystać do rejestrowania i obserwacji ludzkich zachowań. Niektóre urządzenia powstały bezpośrednio do celów badawcych (rejestracja i pomiar), inne zaś bardzo łatwo można wykorzystać do prowadzenia tego typu badań.

W 2009 roku na rynku ukazała się specjalna aplikacja o nazwie edlAPP, dostępna za niewielką opłatą na serwisie iTunes (koszt zaledwie 14,99 USD). Jej pomysłodawcą i twórcą jest EverydayLives – firma specjalizująca się w badaniach etnograficznych. Głównym celem powstania aplikacji było skrócenie czasu i kosztów realizacji projektów etnograficznych, przy jednoczesnym zachowaniu możliwości zebrania bogatych  i różnorodnych danych.

Aplikacja edlAPP pozwala każdy projekt badawczy opisać pod kątem czasu realizacji, badaczy, którzy biorą udział w projekcie (zakres odpowiedzialności), celów i tematyki badań, lokalizacji oraz specyfiki badanej grupy. Ponadto pozwala na filmowanie (rejestrowanie), pisanie notatek, wysyłanie zebranych materiałów, szybką i łatwą prezentację zebranego materiału.

Każdy projekt wykorzystujący edlAPP składa się z kilku etapów:

(1) dokładne zrozumienie celów badawczych;

(2) rekrutacja osób badanych lub miejsc, które zostaną poddane obserwacji;

(3) rejestracja, co dzieje się w terenie (filmowanie, prowadzenie notatek);

(4) warsztat z klientem – poszukiwanie nowych, ciekawych tropów;

(5) osoby badane proszone są o skomentowanie nagranych obserwacji (wywiady);

(6) ponowne spotkanie ze zleceniodawcą badań i dyskusja nad wynikami.

Zalety i ograniczenia etnografii na iPhonie

Aplikacja edlAPP pozwala zapanować nad różnymi elamentami projektu badawczego i ułatwia udział różnych osób, czy zapewnia prosty i łatwy dostęp do zebranych materiałów.

Ograniczeniem jest określony schemat postępowania, który narzuca. Cele badania mogą być przecież bardzo różne, nie wspominając już, o dostępności badanej grupy. W wielu przypadkach konieczne jest zaplanowanie dedykowanego podejścia, zarówno w przypadku technik związanych z pozyskiwaniem i rejsestracją obserwacji (dostępność grupy badanych, jej zgoda na jawną obserwację itd.)

Pomijając powyższe ograniczenia edlAPP wyraźnie wskazuje, że nowe technologię mogą być wykorzystywane również do prowadzenia badań jakościowych i nie tylko w kontekście analizy zebranych wyników (por. oprogramowanie typu Atlast.ti), ale również w kontekście wielu innych etapów badań (planowanie badania, realizacja i zarządzanie projektem, zbieranie danych, interpretacja, prezentacja wyników).


Sztuka i biznes – trudna droga w poszukiwaniu synergii

Dla producenta wina Château Mouton – Rothschild pracowało ponad 12 znanych artystów. Znaleźć można wśród nich takie sławy, jak: Jean Cocteau (1947), Marie Laurencin (1948), Léonor Fini (1952), Georges Braque (1955), Salvador Dali (1958), Henry Moore (1964), Joan Miró (1969), Marc Chagall (1970), Wassily Kandinsky (1971), Pablo Picasso (1973), Andy Warhol (1975), Hans Hartung (1980) i John Huston (1982).

W krajach Zachodniej Europy i USA współpraca między artystami, a biznesem ma już długą historię. Dlaczego w Polsce tak rzadko można się z nią spotkać?

Równie dobrze można zadać sobie pytanie dlaczego w Polsce tak rzadko można spotkać się z prawdziwie innowacyjnym podejściem do biznesu? Zresztą nie tylko do biznesu – ów brak nowatorskich rozwiązań, niewielką chęć do przełamywania utartych schematów działania można zaobserwować w obrębie bardzo różnych dziedzin.

Zdaniem artysty Andrzeja Pągowskiego

…to kwestia pewnego rodzaju lęku […] Przyczyną jest obawa działów marketingu o wyjście poza schemat myślenia czysto sprzedażowego i nieustannie zadawanych pytań: czy ludzie będą to kupowali i jak na to zareagują?

Według mnie przyczyna tkwi jednak dużo głębiej. Kryją się tutaj trzy zjawiska:   

  • Niski poziom zaufania;
  • Zachowawczość;
  • Brak wizji.

Niski poziom zaufania

Chociaż Polska w ciągu ostatnich 20 lat przeżywała dynamiczny rozwój to psycholog społeczny Janusz Czapiński ostrzega, że niedługo staniemy przed poważną barierą wzrostu. Na drodze stanie deficyt kapitału społecznego. W Polsce zaufanie do innych ludzi jest na bardzo niskim poziomie i od wielu już lat praktycznie nie ulega zmianie. Jesteśmy nastawieni na własny, indywidualny sukces, a nie na kooperacje.

Świat sztuki i biznesu kieruje się innymi wartościami i realizuje odmienne cele. Niski poziom zaufania współpracę tą tylko utrudnia.

Zaufanie można jednak budować. Na przykład, w Norwegii powstały tzw. klastry kreatywne – specjalne miejsca, w których spotykają się przedstawiciele sztuki i biznesu, aby szukać możliwości wspólnego działania.

Najważniejsze w klastrze jest zaufanie, po norwesku tillit, które pięknie i symbolicznie można czytać z lewej do prawej lub z prawej do lewej. Bo przecież zaufanie ma być dwustronne.

Lokomotywa. Biznes w kulturze. Kultura w biznesie.

Zachowawczość

Ową zachowawczość można wyrazić w dwóch zdaniach:

  1. Po co mam tworzyć coś nowego, oryginalnego skoro skuteczne jest to, co już stworzyłem?
  2. Po co mam tworzyć coś nowego skoro mogę zrobić to taniej, szybciej kopiując pomysły od konkurencji (lub kupując konkurenta)?

Zdaniem Zuzanny Skalskiej – trendwatcherki w holenderskiej agencji VanBerlo Design Strategy istnieje wyraźna różnica w postawach wobec traktowania design’u między polskimi firmami, a przedsiębiorstwami w krajach zachodnich.

Zachodni producenci kupują technologię do tego, co chcą wyprodukować, zaś polskie firmy produkują to, na co pozwala im dostępna technologia.

Postawa zachowawcza ma silny związek także z

Brakiem wizji rozwoju

Liczy się szybki zysk. Można to zauważyć na przykładzie, jak w Polsce prowadzi się badania rynku (to, czego nie można zmierzyć, tym nie można zarządzać!!!), reklamy (wykorzystanie sprawdzonych motywów), stosunku wobec pracowników, czy podwykonawców (ludzie to koszt, a nie długofalowa inwestycja).

Niby nie ma w tym nic dziwnego, bo przecież bussines is bussines – chodzi przede wszystkim o pieniądze. Ale jeżeli jest to jedyna miara sukcesu trudno tworzyć jakiekolwiek innowacje. Bo innowacja powstaje wtedy, gdy spogląda się nieco dalej. Trzeba mieć wizje rozwoju i umieć być otwartym, co zwiększa szansę na zwielokrotnienia przychodów w przyszłości.

Potrzebna jest dogłębna wiedza na temat marki i konsumenta. Nie wystarczy zwracać tylko na statystyki. Istotny jest także kontekst kulturowy, w tym potrzeby estetyczne odbiorców.

Polska – światłem odbitym Zachodu

Wszystkie trzy zjawiska wynikają generalnie z dominującej w polskim społeczeństwie orientacji na przeszłość (tradycja) i teraźniejszość (życie chwilą). Wciąż rzadko można spotkać się z orientacją na przyszłość (planowanie i przewidywanie) i otwartością (gotowość do eksperymentowania i zmiany).

Powoli to się zmienia, co prawda owe zmiany mają na razie dość powierzchowny charakter. Wynikają z chęci bycia „trendy”, czy „na czasie”. W konsekwencji mamy do czynienia bardziej ze „światłem odbitym” tego, co dzieje się na Zachodzie niż z działaniami opartymi na refleksji, które rzeczywiście tworzyłyby nowe i unikalne rozwiązania.

Problem nie dotyczy jedynie oporów między artystami, a biznesem. Silne obawy i brak otwartości można zaobserwować również na styku gospodarki i polskiej nauki.

Brak zaufania między sferą „kreatywną”, a sferą „produkcyjną” jest przedłużeniem tego, co dzieje się na poziomie społecznym. Często podobne relacje spotkać można pomiędzy zwykłymi ludźmi i to nawet w obrębie rodziny (zamykamy się we własnym świecie, lubimy to, co znane i bliskie, trudno nam wyjść poza tradycyjny podział ról).

Czy jest nadzieja na zmiany?

Według Maji Ganszyniec – product designer w firmie Touch:

obecnie jesteśmy na etapie, w którym przedsiębiorcy dopiero przekonują się do pracy z designerami. Przekonanie, że dobrze zaprojektowany produkt zwiększa konkurencyjność firmy, musi stać się czymś oczywistym, wówczas pojawi się potrzeba nawiązania współpracy z artystami. Na razie jest ona bardzo sporadyczna, przy okazji limitowanej serii produktu, czy podczas eventu itp.

Nadzieją napawają wyniki badania, które zostały zrealizowane na zlecenie firmy TOUCH. Badanie zostało wykonane na próbie 177 menedżerów zaangażowanych w marketing strategiczny w polskich firmach.

Zdaniem badanych w najbliższej przyszłości wzrośnie znaczenie tzw. „radykalnych innowacji” – nowatorskich produktów i usług (tak uważa 43% badanych) oraz niekonwencjonalnej komunikacji marketingowej (pozytywna opinia 38% badanych).

Uzyskane odpowiedzi wskazują, że przedstawiciele polskiego biznesu zaczynają dostrzegać konieczność zmian.

Warto wspomnieć też o takich instytucjach, jak COMMITMENT TO EUROPE arts & business, która jest propagatorem idei arts & business. Organizuje ona spotkania i konferencje. Jedna z ostatnich odbyła pod hasłem „Sztuka (w) innowacji – jak wykorzystać kulturę i sztukę w budowaniu przewagi konkurencyjnej firmy”. Padło tam zdanie, że żyjemy obecnie w erze kreatywności, stąd obecność sztuki w biznesie staje się nie tylko wymagana, ale także niezbędna.

Czy zatem możemy spodziewać się zmian w obrębie relacji między artystami, a biznesem? Perspektywy są obiecujące. Na rynek pracy wchodzi nowe pokolenie. Wyniki badań pokazują, że młodzi ludzie inaczej mają odmienne postawy niż starsze pokolenia.

Oprócz możliwości zrobienia kariery i satysfakcjonujących zarobków liczą się dla nich nowe wyzwania, chęć robienia czegoś nowego, odwaga i zdecydowanie w dążeniu do celu. Czas pokaże, czy te pro-innowacyjne postawy pozwolą na większą otwartość między sztuką, a biznesem, czy też tradycja i stare nawyki nadal będą mieć znaczenie.

Tak, czy owak, konieczna jest twórcza destrukcja, a przede wszystkim większa otwartość i wzajemne zaufanie. Dopiero upowszechnienie się takich postaw umożliwi narodziny na polskim gruncie prawdziwie innowacyjnych pomysłów, które czerpać będą także inspirację z pracy artystów.

Zobacz więcej:

Wywiad z Andrzejem Pagowskim

Wywiad z Januszem Czapińskim

Wypowiedź Zuzanny Skalskiej

Lokomotywa. Biznes w kulturze. Kultura w biznesie.

COMMITMENT TO EUROPE arts & business

Trendy w budowaniu marek – wyniki badania zrealizowanego na zlecenie firmy TOUCH Ideas

Media – nowy ekosystem

%d blogerów lubi to: