Wielkie niezrównoważenie

78942CDF-E7A2-478D-8001-C6B9BCD09DB3_cx0_cy1_cw0_mw1024_mh1024_s

Oddziały „Boko Haram”, skrajnie fundamentalistycznych wyznawców islamu, dokonujących ataków także na ludność cywilną w północnej Nigerii.

Czy tak wygląda współczesny świat? Nieustanie walczące peryferia i centra zafascynowane nowymi technologiami?

To, co zwykle widzimy to zaledwie kilka centrów technologicznych, których rozwój przyśpiesza, z drugiej strony wiele krajów ocierających się o świat duchów i widm, w których rozwój się zatrzymał lub też rozpoczął drogę zupełnie w przeciwnym kierunku – czyli w przeszłość.

Czy w ogóle jest sens odróżniać chwilę obecną od tego, co dopiero nadejdzie? Szczególnie, jeśli patrzymy na przyszłość w kontekście nieustającego postępu, zresztą obojętnie, jak traktowanego, czy w sensie technologicznym, społecznym, moralnym itd. Zgoda, mamy modę na prognozowanie trendów, która tak powoli staje się – można rzec – swoistym workiem najrozmaitszych pojęć-wytrychów – i może poza nielicznymi osobami, które wiedzą o czym mówią nic z tego nie wynika, szczególnie w naszym kraju lub w regionie krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

Przynajmniej, na razie!

Mamy bardziej do czynienia jedynie z pewną tęsknotą – tęsknotą za nadejściem idealnego świata. Tak, jak kiedyś ludzie wspominali Złoty Wiek – wspaniałe czasy, które dawno minęły, tak teraz tworzą rozmaite opowieści na temat przyszłości. Ale jej przedsmak tak naprawdę może poczuć kilka zaledwie krajów, a coraz więcej stara się, jak tylko może jej umknąć lub ją zatrzymać. Bardziej mamy do czynienia w wielkim niezrównoważeniem, narastającym wciąż i nieustannie napięciem niż z prostą, bezkolizyjną drogą ku Wspaniałemu Jutru.

Ostatnio gorąca sprawa islamu i zamachów terrorystycznych, jest jednym z przejawów takiego właśnie napięcia. Skrajni fundamentaliści nie robią nic innego, jak wykorzystują starą marketingową zasadę „wyróżnij się lub zgiń„. W ich wykonaniu ta zasada powinna brzmieć raczej „wyróżnij się i zgiń„.

Jeśli Zachód ceni „otwartość”, ale mimo to – nie ukrywajmy – również dokonuje ekspansji kulturowej na inne obszary świata to islam przyjmuję postawę odwrotną, a jego strategią jest obrona swojej kultury przez zmasowany atak.

Można przypuszczać, że im bardziej Zachód będzie podtrzymywał swoją „otwartość” i próbował ją eksportować na inne obszary świata tym ataki islamistów będą narastać.

A gdyby tak uznać, że przyszłość dzieje się teraz, w tej właśnie chwili? Można przytoczyć kilka z brzegu opisów pochodzących z literatury science-fiction i porównać je z tym, co obecnie dzieje się w różnych częściach świata. Zobaczymy wówczas, że ten świat opisywany w książkach jest coraz bardziej niepokojąco zgodny z tym, co dzieje się obecnie. Przyszłość już tu jest. Nieważne o czym będziemy myśleć. Nieważne, jakie możliwe wynalazki sobie wyobrazimy – one już tu są albo zaraz powstaną.

z6572966O

Zdjęcie z filmu „Łowca Androidów”

W takim kontekście prognozowanie przyszłości nie miałoby polegać na próbie wyobrażenia sobie tego, co dopiero „nadejdzie”, a raczej na diagnozie i starannej analizie tego, co dzieje się „teraz”. Ale oczywiście to za mało. Należałoby dokonać porównania wszelkich, z pozoru sprzecznych wobec siebie tendencji i zjawisk, jak np. otwarte społeczeństwa Zachodu, centra innowacji w wybranych miejscach na świecie versus miejsca oporu, sprzeciwu wobec ekspansji kultury Zachodniej, czy też strategii polegających na „odcięciu” się od nowych technologii, czy nawet od powszechnych urządzeń (telefon, samochód, elektryczność). To na styku tego typu napięć tworzy się przyszłość i kierunek rozwoju ludzkich społeczności.

Literary Saturday: Science Fiction is a Genre That Everyone Should Read

The Evolution of Islamic Extremism

Advertisements
Otagowane , , , , , ,

3 thoughts on “Wielkie niezrównoważenie

  1. […] odsłona owego niezrównoważenia. W Paryżu w wyniku zamachu terrorystycznego zginęło ponad 100 osób, a ok. 300 jest rannych, w […]

  2. sebor pisze:

    coraz bardziej mnie to fascynuję. Nie mam już wrażenia, że istnieje jeden kierunek np. od teraz ku przyszłości, w sensie właśnie jakiegoś rodzaju rozwoju. Wręcz przeciwnie, mamy do czynienia nie tylko z różnymi tempami rozwoju, w jakim niektóre regiony świata podlegają, ale z usilnym pragnieniem cofania się do dawnych, „wspaniałych czasów”.

  3. erefen pisze:

    w istocie „teraz” sprowadza się do rozpadu czasu, globalny czas, czas historyczny i prywatny czas rozpadają się na różne wiązki, wątki. i w różnych miejscach czas biegnie z różnym tempem, albo nawet w różnych kierunkach. to tak, jak te cząsteczki, które poruszają się tak szybko, że zaczynają się cofać w czasie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: