Monthly Archives: Listopad 2009

Umarł blog? – Niech żyję reblog!!!

Czy blogi odchodzą do przeszłości? Jeszcze nie tak dawno uważano, że ich koniec miały przypieczętować mikroblogi, ale nic takiego się nie stało. Wyłania się jednak nowy rywal, który wykorzystuje popularną wśród internautów formę zachowania – „copy-paste”.

Dla pryncypialnych wyznawców zasady „all right reserved” internet zawsze był prawdziwą zmorą, ale teraz będa chyba naprawdę przerażeni – bo oto w internecie pojawiły się reblogi.

Idea rebloga jest bardzo podobna do pisania bloga, różnica jest tylko jedna, ale zasadnicza – cała jego zawartość składa się z materiałów, które pochodzą z innych blogów, czy serwisów dostępnych w sieci.

Autor rebloga nie musi się już krygować i zastanawiać się o czym pisać lub jak zredagować materiał – wszystko oparte jest właśnie na zasadzie „copy-paste”. Bardzo często nawet tego nie trzeba robić – wiele reblogów wyposażonych jest w przycisk, który po naciśnięciu automatycznie kopiuję interesującą nas treść, którą potem możemy wkleić do swojego rebloga. Wielokrotnie jest to proces zupełnie automatyczny – wystarczy wybrać określone kryteria, według których oprogramowanie przypominające czytnik rss ma pobierać treści i reblog gotowy. Jedyną zasadą jest podanie źródła.

Ale czy mamy tu tylko i wyłącznie z kopiowaniem? To znowu forma remixu, bo musimy tak, czy owak dokonać wyboru tematyki, co chemy kopiować i w jakiej kolejności. W efekcie może powstać coś zupełnie nowego. Zresztą sami zobaczcie. Podaje – moim zdaniem – przykłady dwóch facynujących reblogów.

Katherine This Recording


87 rzeczy cool w internecie

Jakiś czas temu Dino Demopoulos na swoim blogu opublikował bardzo przydatną i chyba bardzo potrzebną prezentację pt. „87 cool things even a few from us”.

Prezentację można traktować, jako pewne podsumowanie, bo uwzględnia ona ciekawsze narzędzia i aplikacje, które pojawiły się w sieci w okresie 2007-2009. Takie na przykład, jak:

wykorzystanie aplikacji video (także samego youtube.com) do kreowania:

wykorzystanie aplikacji, map (szczególnie google maps) do:

  • tworzenia cyfrowych bibliotek – micro typ
  • bookmarków, zapisów własnych podróży po sieci – blaubo
  • nakładania lokalizacji sklepów na mapy Google – zappos
  • wykorzystania map Google do gry w monopol – monopoly

Inne przykłady:

W prezentacji nie mogło oczywiście zabraknąć informacji o google-vave, czy google translate. Jest tam wiele jeszcze innych ciekawych informacji, warto zajrzeć i poprzeglądać w sieci podane przykłady. Polecam.

Kieszonkowe badania etnograficzne

Wśród badaczy społecznych i marketingowych rośnie zainteresowanie technikami badań opartych na obserwacji ludzkich zachowań, rejestracji pracy mózgu, czy wypowiedziach użytkowników dostępnych na forach internetowych – czyli nie na danych deklaratywnych, ale na tych, które można zebrać w wyniku obserwacji dostępnych materiałów.

Popularność zyskują techniki etnograficzne, zarówno te wykorzystywane do badań prowadzonych w warunkach naturalnych, jak i w internecie (por. wirtualna etnografia), neuromarketing (o którym już trochę tu wspominałem), czy badania eyetrackingowe. Dynamicznie rozwja się rynek narzędzi przeznaczonych do monitorowania treści dostępnych na blogach i serwisach społecznościowych (sentiment analysis, analizy sieci społecznych).

Ekspert w zakresie projektowania produktów, Rob Tannen uważa, że istnieje coraz więcej narzędzi, które pierwotnie przeznaczone do innych celów można z powodzeniem wykorzystać do prowadzenia tego typu badań.

Livescribe Pulseto prawdziwy komputer umieszczony w długopisie – przeznaczony do pomocy uczniom podczas nauki. Komputerowy długopis może automatycznie dokonywać komputerowego zapisu notatek badawczych oraz zawiera rejestrator dźwięku, co pozwala dyskretnie nagrywać prowadzone rozmowy.

GoPro – firma ta oferuje rozmaite modele aparatów cyfrowych i kamer video dla miłośników sportu. Dzięki swojemu przeznaczeniu oferowane produkty są trwałe i odporne na wstrząsy oraz często wodoodporne. Zapis video może być prowadzony ciągle lub tylko w określonych momentach czasu, co umożliwia skuteczną metodę obserwacji konsumentów w różnych kontekstach i sytuacjach.

Badacze mogą być zainteresowani, nie tylko tym, co mówią badani, jak się zachowują, ale też, ile czasu spędzają korzystając z mediów, czy określonych produktów. Rob Tannen, podaje przykład miniaturowego czujnika ruchu o nazwie Fitbit. Urządzenie może zapisywać przebyty dystans, liczbę kroków, czy nawet spalone kalorie. Podobne urządzenia o nazwie DirectLife było testowane przez dziennikarzy Fast Company.

Wszystkie te i inne podobne narzędzia, często przeznaczone do innych celów można sprytnie wykorzystać do własnych badań i obserwacji. Zdaniem Roba Tannen’a mogą one bardzo uprościć zbieranie i rejestracje materiału oraz skrocić czas potrzebny do ich analizy.

Ważne jest też, co innego – większość tych produktów jest niewielkich rozmiarów. Przez to można je stosować do prowadzenia badań w różnych miejscach i sytuacjach – zarówno podczas jawnej, jak i nie-jawnej obserwacji.

Istnieją też firmy,, które oferują profesjonalne narzędzia do obserwacji, zarówno ludzi, jak i zwierząt, por. Noldus



Powrót Trabanta – wznowienie legendy?

Od kilku miesięcy wiadomo, że gotowy jest już prototyp nowego Trabanta o nazwie NT (New Tabi). Projekt został przygotowany przez specjalizującą się w budowie modeli firmę Herpa oraz pracownią stylistyczną i producenta nadwozi, firmę Indikar. Samochód jest wyposażony w silnik elektyrczny o mocy 64 KM. Ładowanie baterii zajmie, co najmniej 8 godzin jednak projektanci zapewniają, że będzie dostępna opcja tzw. „szybkiego ładowania”, co pozwoli skrócić czas na „odpalenie” samochodu nawet do dwóch godzin. (za interia.pl i kottke.org).

Planowanie wznowienia produkcji Trabanta wpisuje się w trend, o ktorym już tu pisałem (por. wpis „powrót do podstaw”), ale też wykorzystuje rosnącą popularność postaw pro-ekologicznych, czy nawet klimatów vintage.

Resentyment za dawnymi czasami nie zanika – pomimo inwazji nowoczesnych technologii, czy silnej obecności mitologii związanej z nowoczesnością i internetem, a może właśnie dlatego jest on tak silny? Rozważania na podobny temat snuli jakiś czas temu Mirek Filiciak i Alek Tarkowski na serwisie dwutygodnik.

Jeszcze jedno. Nowy Trabant może stać się symbolem innego typu systemu wartości, aspiracji niż taki na przykład Land Rover pierwszej dekady XXI wieku – wartości preferujących bardziej ograniczenie konsumpcji niż niepochamowaną żądzę prestiżu, prostotę zamiast luksusu, świadomość ekologicznych ograniczeń niż folgowanie własnemu „ego”.

Dla ciekawych historii, a może już pre-historii – historia Trabanta na wikipedii.

A tutaj można znaleźć więcej zdjęć nowego modelu.

Jak stworzyć swój własny „misz-masz”?

W poprzednim wpisie podałem kilka tropów (na podstawie Future Concept Lab), które wskazywały, jakie wyzwania stawia przed nami współczesny świat.

A oto kilka przykładów na to, jak może przejawiać się jeden z nich – „nieustający misz-masz”, który oznacza umiejętność poruszania się pośród tysięcy propozycji, które oferują nam media, znajomi, rozmaite społeczności, grupy fanów, subkultury, filmy, współczesna sztuka, a które dotyczą tego, jak mamy żyć, co jeść, w co się ubrać i stworzenia z tego wszystkiego niepowtarzalnego własnego stylu. Nie każdy to potrafi. I tu z pomocną dłonią wychodzą blogi, serwisy internetowe, które starają się pomóc, zainspirować, coś zasugerować.

Trendcentral podaje kilka ciekawych przykładów takich stron związanych akurat z modą.

P.S.- I Made This to blog, który nie tyle prezentuje przykłady ubrań, fotki trendsetterów złapanych na ulicy, ale publikuję fotografie całych zestawów, na które składają się oprócz ubrań rozmaite dodatki, biżuteria, buty, kapelusze, ale też miejsca, budynki – wszystko prezentujące jeden spójny klimat.

Looklet – to serwis pozwalający zabawić się w wirtualne przymiarki mogące oferować podobne przeżycia, jak wizyta w prawdziwym sklepie. Odwiedzający mogą spróbować, korzystając z kilkunastu ubraniowych propozycji, stworzyć coś co im najbardziej odpowiada. Dostępne są zestawy na każdą okazję i pasujące do prawie każdego typu urody.

Twórcy strony nie zapomnieli także o fankach(ach) gwiazd, bo wybierając odpowiednie elementy ubraniowej układanki można stworzyć styl będący praktycznie kopią Lady Gagi czy Madonny. Jest w czym wybierać, a przy okazji można się przy tym nieźle zabawić.

Podobną zabawę proponuje serwis Stardoll, który skierowany jest bardziej do młodszych użytkowniczek i raczej fanek stylu lalki Barbie, chociaż może nie tylko.

I na koniec – moim zdaniem najsmaczniejszy kąsek – Style Like U – blog, który wciąga, jak najlepszy kryminał, bo zamieszcza inspirujące wywiady z ludźmi, którzy potrafią stworzyć własny, niepowtarzalny „misz-masz” . Wywiady są dostępne w formie materiałów video, czyli możemy nie tylko wysłuchać, ale i zobaczyć, jak wyglądają i jak żyją ci, którzy kochają kreować coś z niczego.

Zarzan from Stylelikeu.com from Stylelikeu on Vimeo.

Tropy z Future Concept Lab

Włoski instytut zajmujący się wyszukiwaniem nowych trendów i opracowywaniem scenariuszy przyszłości Future Concept Lab zaprezentował kilkanaście ciekawych tropów, które mogą okazać się pomocne w zrozumieniu świata, w którym żyjemy i świata, który nadchodzi. Zapewne dla wielu z Was niektóre z nich są już dobrze znane, ale mimo to pozwoliłem sobie kilka z nich tu przytoczyć i w niektórych miejscach opatrzyć własnym komentarzem lub jeszcze innymi ciekawymi tropami, czy danymi

Future Concept Lab, który powstał w 1994 roku i stanowi do dzisiaj unikalne miejsce badań, warsztatów, publikuje też cyklicznie raporty i opracowania dotyczące trendów w modzie, wzornictwie, stylach życia itd. Twórcy FCL opracowali kilka oryginalnych narzędzi badawczych służących do obserwacji trendów, jak: Mindstyle Program, Genius Loci Program, Street Signals Program, Happiness Program.

Włoski instytut prowadzi także cykl szkoleń na temat metod identyfikacji nowych trendów, które dostępne są drogą online.

—————————————————————————————

Krajobrazy miasta

Miasto staje się prawdziwym laboratorium dla nieustannych eksperymentów, miejscem dla nowoczesnych rytuałów inicjacji, ekstatycznych nocnych imprez, dźwięków i zapachów, lansu i wciąż rozrastających się slumsów i obszarów nędzy.

Komentarz:

Jeszcze 100 lat temu jedynie 5% światowej populacji żyło w miastach. W 2008 roku już 50% ludności naszej planety stanowili mieszkańcy miast. W ciągu ostatnich dwóch dekad tempo przyrostu miejskich populacji było zawrotne, bo średnio na tydzień miastom przybywało 3 miliony nowych mieszkańców.

W 2050 roku odsetek miejskiej ludności wzrośnie do 70%, co będzie odpowiadać 6,4 miliardom ludzi. Najbardziej zurbanizowanymi regionem będzie Azja – 63 procent całej populacji mieszkańców miast będzie zamieszkiwać właśnie azjatyckie aglomeracje (3,3 miliardy).

Zobacz The Global Report on Human Settlements 2009, October 2009

i Trend Watching .

—————————————————————————————

Tożsamość rodzi się w podróży

Staje się oczywiste, że przyszłość świata konsumpcji to nieustanna podróż – ta realna, jak i ta wirtualna. To pulsujące życiem centra miast, ale też społeczności przemierzające naszą planetę w poszukiwaniu wciąż nowych i nieustannych doznań. Migracje, przemieszczanie się, podróż to dzisiaj stan permanentny dla wielu mieszkańców naszej planety. Dynamiczny rozwój technologii tylko im w tym pomaga, bo nie muszą tak, jak jeszcze do niedawna być ograniczeni miejscem aby żyć i pracować.

Komentarz:

John Urry, autor książki „Socjologia mobilności” uważa, że dzisiaj coś takiego, jak społeczeństwo zamieszkujące określone terytorium nie istnieje. Wszystko stało się mobilne: ludzie, przedmioty, idee, media. Aby móc sprawnie zarządzać tym światem „pulsujących plemion” państwo powinno zrezygnować z dotychczasowej roli „ogrodnika” (czyli kogoś kto troszczy się o swoich mieszkańców zamieszkujących wyraźnie oznaczone poletko) i zacząć funkcjonować w roli „gajowego” (czyli kogoś kto potrafi panować nad przepływem, migracjami, umiejętnie dogląda, czy tymczasowi mieszkańcy lasu czują się w nim dobrze i bezpiecznie oraz stawia umiejętnie granice wobec ich zachowania – tak aby czasem nie wywołali zbyt dużych szkód podczas swojego krótkiego pobytu w lesie)

—————————————————————————————

Nieustający misz-masz

Dzisiaj aby przetrwać, zarówno, jako odbiorca, ale też, jako twórca, należy nabrać umiejętności i kompetencji w twórczym rozpoznawaniu i mieszaniu rozmaitych trendów kulturowych, symboli, mód. Liczyć się będzie eklektyzm, twórczy misz-masz, kopiowanie i tworzenie z wycinków i odpadków zarówno kultury masowej, jak i tej „wysokiej”, jeśli ta ostatnia w ogóle jeszcze funkcjonuje. Kopiowanie i mieszanie, poszukiwanie inspiracji w wielu dziwnych miejscach pozwoli na stworzenie prawdziwych i nowatorskich rozwiązań.

Komentarz:

Pojawia się wymóg uczenia się przez całe życie, ale też wymóg nieustannej uwagi i rozbudzania ciekawości – nasz umysł powinien wciąż pulsować i chłonąć nowe informacje. Zgoda na to, co już jest, co już mamy to zgoda na powolną śmierć.

—————————————————————————————

Paradoks optymalizacji

W świecie technologii i związanych z nią coraz silniej mediów cierpimy z powodu sytuacji, które sami stworzyliśmy. Erupcja komunikatów, zalew szumu i papki informacyjnej są niczym innym, jak efektem, skutkiem naszej wciąż nieodpartej pogodni za optymalizacją zasobów, chęcią zwiększania prędkości obiegu informacji, prowadzą do spadku trwałości naszych wzajemnych relacji i wiarygodności świata mediów.

—————————————————————————————

Mieszkanie wnętrzem duszy

Dla wielu obserwatorów i uczestników rynku, klientów, młodych małżeństw, singli oczywiste staje się, że nasze mieszkanie przestaje funkcjonować, jako odbicie społecznych konwencji i tradycji, a przeistacza się w przestrzeń wyrażającą wewnętrzne potrzeby właścicieli poprzez obecne tam obiekty, produkty i meble, a coraz częściej zapachy i dźwięki.

—————————————————————————————

Wzrost znaczenia auto-strategii

Zaburzenie, zapaść, rozpad, upadek, koniec – wszystko to dziś rodzi potrzebę posiadania strategii, klarownej wizji, która pozwoli na samodzielne kształtowanie swojego życia, relacji z innymi, czy własnego biznesu. Poczucie bezpieczeństwa, krótkowzroczność, funkcjonowanie w oparciu o rutyne codziennego dnia, szukanie oparcia w stałej pracy, dużych korporacjach, państwie prowadzi nas do uzależnienia, strachu i bezradności. Kryzysy uświadamiają nam coraz bardziej, że bez własnej wizji zawsze będziemy stać w obliczu katastrofy.

Komentarz:

Nie tylko gotowość na opracowanie takiej strategii staje się jednym z ważniejszych wymogów współczesności, ale otwartość na zmianę, zaskoczenie, zakończenie i możliwość rozpoczynania wszystkiego od początku.

Ten brak pewności i wrażenie usuwania się ziemi spod nóg wywołuje wśród wielu z nas uczucie lęku lub depresji, który wynika właśnie z przywiązania do stałych i stabilnych układów odniesienia – rodziny, przyjaciół, stałej pracy – czego w naszym świecie jest coraz mniej.

Ale to chyba nic nowego. Już w 1989 roku pojawiła się książka autorstwa Janette Rainwater pt. „Self –Therapy. A Guide to Becoming Your Own Therapist„, w której jej autorka pisała bardzo podobnie;

„Jeśli chcesz, żeby twoje życie kiedykolwiek zmieniło się na lepsze, musisz podjąć ryzyko. Musisz zerwać z rutyną, poznać nowych ludzi, przetestować nowe pomysły i podążyć nieznanymi szlakami. Ryzyko związane z własnym rozwojem przypomina podróż w nieznane, do obcego kraju, gdzie jest inny język i inne zwyczaje i samemu trzeba się we wszystkim orientować.”

Przytaczam za Anthony Giddens „Nowoczesność i tożsamość” „Ja” i społeczeństwo w epoce później nowoczesności”, PWN, Warszawa 2002


Każda epoka ma swoje słowa

Każda epoka ma swoje słowa i obrazy, które wyrażają dominujące emocje, wartości, lęki, nadzieje, aspiracje.

Niektóre czasy mają tych słów więcej, a inne mniej. Dawniej mieliśmy słowa układające się w jasny i spójny przekaz obejmujący nakazy i zakazy, normy postępowania, istniało zaledwie kilka dróg zawodowego i duchowego rozwoju. Później mieliśmy epokę opartą na strachu, podziałach, nienawiści, eliminacji różnic i odmienności. Obecnie mamy do czynienia z różnorodnością, sprzecznymi systemami wartości, supermarketem idei i brakiem wyraźnych wskazówek.

Badacze trendów próbują nieraz zebrać takie słowa, stworzyć mapę za pomocą której można opisać to, co się dzieje lub będzie działo w niedalekiej przyszłości. Pokusiłem się o przygotowanie takiej mapy. Oparta jest na różnych opracowaniach dotyczących trendów, m.in korzystałem z prezentacji autorstwa Richarda Watsona, ale też dodałem swoje propozycję, które uważam, że dobrze pokazują to z czym obecnie mamy dziś do czynienia.

Poniższa mapa może nie być zbyt czytelna, a to dlatego, że mamy jednocześnie do czynienia z kilkoma przeplatającymi się tendencjami. Czasy są niespokojne, następuje nieustanny rozwój technologii, a jej konsekwencje na system społeczny, polityczny i finansowy nie są do końca znane, obecny kryzys finansowy załamał nasze dotychczasowe nadzieje lub je – przynajmniej na jakiś czas – zawiesił.

Dodatkowo istnieje cała plejada sprzecznych wobec siebie stanowisk i teorii. Niektórzy mówią, że nie ma już żadnego kryzysu, inni, że jest i to jeden z największych w historii, jeszcze inni są zdania, że już najgorsze mamy za sobą, ale też można spotkać się z opiniami (por. wpis „Czy to już naprawdę koniec kryzysu?”), że prawdziwe załamanie dopiero może nadejść.

Mimo to słowa i obrazy, które dziś widzimy nie dotyczą tylko i wyłącznie sfery gospodarczej, ale też estetyki, cielesności, spraw związanych z ekologią, wyznawanymi wartościami, pojawiającymi się uczuciami, a także opisujące efekty, konsekwencje nadchodzących zmian.

Jest to jedynie mapa i jak każda mapa nie stanowi idealnego odwzorowania rzeczywistości – jest jedynie próbą zrozumienia terenu i przestrzeni, w której się znaleźliśmy. Słowa pokazane na poniższym diagramie mają charakter haseł wywoławczych i zachęcają do samodzielnych poszukiwań i eksploracji terenu współczesności.

Zresztą na pewno jest to jedynie fragment, nie obejmujący wszystkich sfer doświadczeń współczesnych społeczeństw.

klimaty i slowa_7

Strach przed nieznanym

2879131021_31636e4c04_b

W okresie ostatnich kilkudziesięciu lat mogliśmy obserwować wzmożone zainteresowanie przyszłością. Szybkie zmiany technologii i konsekwencje, jakie przyniósł dynamiczny rozwój nowych mediów na wiele dziedzin społecznego życia obudziły w nas pytania, co stanie się za rok, za dwa, czy dziesięć lat. Powstało wiele firm, które rozpoczęły systematyczne śledzenie i obserwację tego, co się dzieje aby móc powiedzieć, co stanie się w niedalekiej przyszłości.

Jednak zmiany następują nadal i są coraz szybsze. Stanęliśmy w obliczu wielkiej niewiadomej, a wiele prognoz i przypuszczeń się nie sprawdziło. Pojawia się zwątpienie i strach, który jest nie określony, nie umocowany w niczym realnym – strach przed nieznanym.

Emocje, które się pojawiają można identyfikować, jako nowy trend. Znaleźliśmy się w punkcie, w którym trudno mieć jakiekolwiek oczekiwania wobec naszej przyszłości. Oczywiście możemy dostrzegać ogólne prawidłowości i tworzyć wysoce spekulatywne prognozy na temat przyszłego tygodnia lub następnego roku. Jednak zwykle opieramy swoje przypuszczenia na tym, co już się zdarzyło, na wydarzeniach, czy ludzkich zachowaniach. Lecz jeżeli historia może nauczyć nas czegokolwiek to tego, że zupełnie nieoczekiwane pomysły, idee, wynalazki, wydarzenia mają w zwyczaju rujnować nasze wcześniejsze, logicznie – według nas -przygotowane plany i oczekiwania wobec przyszłości.

Niepewność również ma związek z lękiem, który rodzi się w momencie znalezienia się w sytuacji oferującej mnogość wyborów i dróg życiowych, ale też nieoczekiwanych zdarzeń.

Niejednokrotnie prowadziło to w ostatnich latach do szybkich zmian postaw, pulsujących mód, fragmentaryzacji, chaosu, wywrócenia do góry nogami ustalonych rutyn codziennego życia, prognoz, które stawały się jeszcze jedną z pozycji literatury sience-fiction, czy wręcz zacierania się granic miedzy tym, co uznawaliśmy za obiektywny opis rzeczywistości, a naszymi pragnieniami i oczekiwaniami, wstrząsów politycznych, erupcji przesądów, rozkwitu fundamentalizmu religijnego.

Implikacje

Wszystko może się zdarzyć. Wystarczy powiedzieć, że znane nam rzeczy istnieją, ale istnieją także rzeczy, których nie znamy i takie, których w tej chwili nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. Ale właśnie to jest sednem naszej obecnej sytuacji, naszych emocji, leków, wyobrażeń.

Na ów trend (zgoda to bardziej pewna koncepcja, czy obserwacja) składają się określone emocje wobec czegoś dużego i nieoczekiwanego (np. kryzys finansowy, pandemia grypy, zamach terrorystyczny o niespotykanej dotąd sile). Możemy przypuszczać, że ta sama rzecz zdarzy się ponownie i zniszczy nasze marzenia, czy plany. Na przykład, jeżeli terroryści przejmą jakieś samoloty i uderzą w jakieś budynki możemy założyć, że zrobią to ponownie, w ten sam sposób i możliwe, że w tym samym czasie. Takie śnienie na jawie może prowadzić do wzrostu awersji do podejmowania ryzyka (przeważnie tak się dzieje) i do przekonania, że powinniśmy całkowicie kontrolować nasze otoczenie i nasze życie.

Możliwości

Wszystko może się zdarzyć. Nic nie jest pewne

Link

Prawie wszystko.

%d blogerów lubi to: