
Włoski instytut zajmujący się wyszukiwaniem nowych trendów i opracowywaniem scenariuszy przyszłości Future Concept Lab zaprezentował kilkanaście ciekawych tropów, które mogą okazać się pomocne w zrozumieniu świata, w którym żyjemy i świata, który nadchodzi. Zapewne dla wielu z Was niektóre z nich są już dobrze znane, ale mimo to pozwoliłem sobie kilka z nich tu przytoczyć i w niektórych miejscach opatrzyć własnym komentarzem lub jeszcze innymi ciekawymi tropami, czy danymi
Future Concept Lab, który powstał w 1994 roku i stanowi do dzisiaj unikalne miejsce badań, warsztatów, publikuje też cyklicznie raporty i opracowania dotyczące trendów w modzie, wzornictwie, stylach życia itd. Twórcy FCL opracowali kilka oryginalnych narzędzi badawczych służących do obserwacji trendów, jak: Mindstyle Program, Genius Loci Program, Street Signals Program, Happiness Program.
Włoski instytut prowadzi także cykl szkoleń na temat metod identyfikacji nowych trendów, które dostępne są drogą online.
—————————————————————————————
Krajobrazy miasta
Miasto staje się prawdziwym laboratorium dla nieustannych eksperymentów, miejscem dla nowoczesnych rytuałów inicjacji, ekstatycznych nocnych imprez, dźwięków i zapachów, lansu i wciąż rozrastających się slumsów i obszarów nędzy.
Komentarz:
Jeszcze 100 lat temu jedynie 5% światowej populacji żyło w miastach. W 2008 roku już 50% ludności naszej planety stanowili mieszkańcy miast. W ciągu ostatnich dwóch dekad tempo przyrostu miejskich populacji było zawrotne, bo średnio na tydzień miastom przybywało 3 miliony nowych mieszkańców.
W 2050 roku odsetek miejskiej ludności wzrośnie do 70%, co będzie odpowiadać 6,4 miliardom ludzi. Najbardziej zurbanizowanymi regionem będzie Azja – 63 procent całej populacji mieszkańców miast będzie zamieszkiwać właśnie azjatyckie aglomeracje (3,3 miliardy).
Zobacz The Global Report on Human Settlements 2009, October 2009
i Trend Watching .
—————————————————————————————
Tożsamość rodzi się w podróży
Staje się oczywiste, że przyszłość świata konsumpcji to nieustanna podróż – ta realna, jak i ta wirtualna. To pulsujące życiem centra miast, ale też społeczności przemierzające naszą planetę w poszukiwaniu wciąż nowych i nieustannych doznań. Migracje, przemieszczanie się, podróż to dzisiaj stan permanentny dla wielu mieszkańców naszej planety. Dynamiczny rozwój technologii tylko im w tym pomaga, bo nie muszą tak, jak jeszcze do niedawna być ograniczeni miejscem aby żyć i pracować.
Komentarz:
John Urry, autor książki “Socjologia mobilności” uważa, że dzisiaj coś takiego, jak społeczeństwo zamieszkujące określone terytorium nie istnieje. Wszystko stało się mobilne: ludzie, przedmioty, idee, media. Aby móc sprawnie zarządzać tym światem “pulsujących plemion” państwo powinno zrezygnować z dotychczasowej roli “ogrodnika” (czyli kogoś kto troszczy się o swoich mieszkańców zamieszkujących wyraźnie oznaczone poletko) i zacząć funkcjonować w roli “gajowego” (czyli kogoś kto potrafi panować nad przepływem, migracjami, umiejętnie dogląda, czy tymczasowi mieszkańcy lasu czują się w nim dobrze i bezpiecznie oraz stawia umiejętnie granice wobec ich zachowania – tak aby czasem nie wywołali zbyt dużych szkód podczas swojego krótkiego pobytu w lesie)
—————————————————————————————
Nieustający misz-masz
Dzisiaj aby przetrwać, zarówno, jako odbiorca, ale też, jako twórca, należy nabrać umiejętności i kompetencji w twórczym rozpoznawaniu i mieszaniu rozmaitych trendów kulturowych, symboli, mód. Liczyć się będzie eklektyzm, twórczy misz-masz, kopiowanie i tworzenie z wycinków i odpadków zarówno kultury masowej, jak i tej “wysokiej”, jeśli ta ostatnia w ogóle jeszcze funkcjonuje. Kopiowanie i mieszanie, poszukiwanie inspiracji w wielu dziwnych miejscach pozwoli na stworzenie prawdziwych i nowatorskich rozwiązań.
Komentarz:
Pojawia się wymóg uczenia się przez całe życie, ale też wymóg nieustannej uwagi i rozbudzania ciekawości – nasz umysł powinien wciąż pulsować i chłonąć nowe informacje. Zgoda na to, co już jest, co już mamy to zgoda na powolną śmierć.
—————————————————————————————
Paradoks optymalizacji
W świecie technologii i związanych z nią coraz silniej mediów cierpimy z powodu sytuacji, które sami stworzyliśmy. Erupcja komunikatów, zalew szumu i papki informacyjnej są niczym innym, jak efektem, skutkiem naszej wciąż nieodpartej pogodni za optymalizacją zasobów, chęcią zwiększania prędkości obiegu informacji, prowadzą do spadku trwałości naszych wzajemnych relacji i wiarygodności świata mediów.
—————————————————————————————
Mieszkanie wnętrzem duszy
Dla wielu obserwatorów i uczestników rynku, klientów, młodych małżeństw, singli oczywiste staje się, że nasze mieszkanie przestaje funkcjonować, jako odbicie społecznych konwencji i tradycji, a przeistacza się w przestrzeń wyrażającą wewnętrzne potrzeby właścicieli poprzez obecne tam obiekty, produkty i meble, a coraz częściej zapachy i dźwięki.
—————————————————————————————
Wzrost znaczenia auto-strategii
Zaburzenie, zapaść, rozpad, upadek, koniec – wszystko to dziś rodzi potrzebę posiadania strategii, klarownej wizji, która pozwoli na samodzielne kształtowanie swojego życia, relacji z innymi, czy własnego biznesu. Poczucie bezpieczeństwa, krótkowzroczność, funkcjonowanie w oparciu o rutyne codziennego dnia, szukanie oparcia w stałej pracy, dużych korporacjach, państwie prowadzi nas do uzależnienia, strachu i bezradności. Kryzysy uświadamiają nam coraz bardziej, że bez własnej wizji zawsze będziemy stać w obliczu katastrofy.
Komentarz:
Nie tylko gotowość na opracowanie takiej strategii staje się jednym z ważniejszych wymogów współczesności, ale otwartość na zmianę, zaskoczenie, zakończenie i możliwość rozpoczynania wszystkiego od początku.
Ten brak pewności i wrażenie usuwania się ziemi spod nóg wywołuje wśród wielu z nas uczucie lęku lub depresji, który wynika właśnie z przywiązania do stałych i stabilnych układów odniesienia – rodziny, przyjaciół, stałej pracy – czego w naszym świecie jest coraz mniej.
Ale to chyba nic nowego. Już w 1989 roku pojawiła się książka autorstwa Janette Rainwater pt. “Self –Therapy. A Guide to Becoming Your Own Therapist“, w której jej autorka pisała bardzo podobnie;
“Jeśli chcesz, żeby twoje życie kiedykolwiek zmieniło się na lepsze, musisz podjąć ryzyko. Musisz zerwać z rutyną, poznać nowych ludzi, przetestować nowe pomysły i podążyć nieznanymi szlakami. Ryzyko związane z własnym rozwojem przypomina podróż w nieznane, do obcego kraju, gdzie jest inny język i inne zwyczaje i samemu trzeba się we wszystkim orientować.”
Przytaczam za Anthony Giddens “Nowoczesność i tożsamość” “Ja” i społeczeństwo w epoce później nowoczesności”, PWN, Warszawa 2002
Dodaj do ulubionych:
Bądź pierwszą osobą, która doda ten wpis do listy ulubionych.